Uwikłanie – Zygmunt Miłoszewski

Uwikłanie


Moje pierwsze przygody z polskimi powieściami kryminalnymi rozpoczęły się jakieś 18 lat temu. Wtedy po raz pierwszy sięgnęłam po książki Joanny Chmielewskiej i po prostu się zakochałam… W miarę upływu czasu zapomniałam o polskiej twórczości i zdecydowanie zagustowałam w zagranicznych powieściach.

Po “Uwikłanie” Zygmunta Miłoszewskiego sięgnęłam z pewną dozą niepewności. Nie będę ukrywać, że najzwyczajniej od pierwszych stron ta książka nie przypadła mi do gustu. Wydawała mi się zbyt nudna i zbyt przytłaczająca. Jednak zmieniłam zdanie….

W czerwcową niedzielę po terapii w kościelnych budynkach zostaje odnalezione ciało jednego z uczestników terapii metodą Hellingera. Terapeuta jak i pozostała trójka uczestników są zaskoczeni i zmartwieni. Dzień wcześniej na terapii ustawień nie wszystko potoczyło tak jak powinno. Odezwały się duchy przeszłości i każdy z nich zastanawia się kto z grupy może być winny zabójstwa Henryka Telaka. 

Teodor Szacki prokurator po czterdziestce otrzymuje wezwanie i udaje się na miejsce zbrodni. W tym momencie jego “nudne” życie zaczyna przewracać się do góry nogami.

W książce urzekły mnie głównie zmagania emocjonalne głównego bohatera. Został on w taki sposób opisany, że w pewnym momencie zauważyłam, iż życzyłam mu jak najlepiej w sferze i życiowej i zawodowej. Rozwiązanie sprawy zabójstwa do najłatwiejszych nie należało – zwłaszcza, że Szacki  w międzyczasie miał własne rozterki i bił się z myślami. W pewnym momencie doszłam do wniosku, że główny bohater najzwyczajniej zaczyna przechodzić “kryzys wieku średniego”.

“Uwikłanie” nie należy na pewno do powieści wielowątkowych, fabuła jest ciekawa, czasami zaskakująca, ale też nie skomplikowana. Nie jest też to thriller w którym krew leje się z każdej strony. Rzeczywiście jest to powieść kryminalna. Spokojna, nie nachalna, ciekawa, z wątkiem romansu ale i tajemnicy rodzinnej. 

Zdecydowanie sięgnę po kolejne tomy, aby poznać dalsze losy Szackiego i wraz z nim rozwiązywać następne sprawy.

Moja ocena: 8/10

Komentarze

  1. Lubię kryminały ale polskich jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kryminały ale polskich jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach całą serię. Ta trylogia jest podobnież bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również :) na półce w kolejce już czeka "Ziarno prawdy"

      Usuń
  4. Uwielbiam Chmielewską i pokochałam jej opowieści od pierwszego tomu, po jaki sięgnęłam. Udało mi się nawet przeczytać (prawie) całą jej serię i żadna książka mnie nie zawiodła. Co do innych, polskich pisarzy kryminalnych to ciężko idzie im zauroczenie mnie. Po jakimś czasie się poddałam. W zeszłym roku trafiłam na wyjątek - M.Obuch "Łopatą do serca", które jest połączeniem kryminału z komedią - na lato w sam raz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że piszesz - zaraz podejrzę co to za książka.

      Usuń
  5. Cieszę się że nie zraziłaś się pierwszą stroną :)
    Ja ostatnio sięgam po książki o gotowaniu i zdrowym trybie życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tych się sporo też naczytałam :) na tyle, że czuję w chwili obecnej przesyt :)

      Usuń
  6. Tego autora nie znam, ale właśnie niedawno postanowiłam, że przeczytam "całą Chmielewską" i pierwszą książkę już mam - wybrałam jako pierwszą "Kobiecy motyw", a przede mną cała biblioteczna półka ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję :)

Popularne posty