Jak kupować w second handach?

seconhand3

Nie wiem jak Wy – ja lubię wyszperać coś fajnego w second handzie, lub w “lumpie” jak kto woli. Często natomiast słyszę z ust koleżanek, że one nie umieją, że one nie potrafią, że mi to zawsze trafi się coś fajnego. To nie jest tak, że za każdym razem jak wejdę do second handu – wychodzę z pełnymi torbami fajnych rzeczy. Często po prostu wracam z kwitkiem – jednak to mnie nie zraża i następnym razem – buszuję ile mogę wśród wieszaków. Ostatnio dawno, dawno temu ;) przedstawiałam Wam moje jeansy z H&M, które kupiłam z racji diety z niskim IG oraz nie zakwaszającej mojego organizmu. Dziś chciałabym zaprezentować inne zdobycze, w związku z spadkiem wagi. Najpierw może o tym jak zacząć kupować w second handzie z powodzeniem:

  • Jeżeli jesteś początkującym konsumentem “lumpa” najlepiej zacząć zakupy w dzień dostawy. Fakt cena jest zawsze najwyższa – jednak wybór odzieży jest największy. Łatwiej wtedy znaleźć coś dla siebie, a każda kolejna rzecz w koszyku motywuję do kolejnych poszukiwań.
  • Każdą sztukę odzieży trzeba przejrzeć. Naprawdę. Wszystko trzeba dotknąć, obejrzeć, pomyśleć do czego będzie pasować z rzeczy, które już w szafie mamy.
  • Daj sobie czas – spędzenie w sh min. godzinę to na początek minimum! Później w miarę wprawy – czas spędzony w sh będzie coraz krótszy.
  • Nie patrz na rozmiar – mierz wszystko co wydaje się, że będzie Tobie dobre. Z rozmiarówką jest naprawdę różnie i czasami rozmiar L mimo iż nosisz S może okazać się strzałem w dziesiątkę (zwłaszcza w przypadku bluzek).
  • Nie kupuj coś co jest zniszczone i do przeróbki. Nigdy nie kupuję nic co wg. mnie nie spełnia moich oczekiwań. Nie kupuję rzeczy poplamionych (może zejdzie), rozprutych (zszyję), zniszczonych (przerobię). Wychodzę z założenia, że zakupy w lumpie (i nie tylko tam) mimo wszystko powinny sprawiać mi satysfakcję. Skoro kupuję już coś – i płacę za to – nie będę ani tego zszywać, reperować, przerabiać czy może jeszcze czyścić. Płacę – wymagam! Nawet w second handzie. Choć jest to sporne i każdy inaczej - wiem, że są osoby, które kupują poplamione i rozprute rzeczy lub do przeróbki i udaje im się z powodzeniem otrzymać satysfakcjonujący efekt końcowy.
  • I oczywiście najważniejsze: kupuj tylko to co jest Tobie potrzebne lub to co naprawdę będziesz nosić!
A jakie są Wasze propozycje na udane zakupy w second handzie?  I jakie są Wasze ostatnie zdobycze?

I jeszcze przedstawiam moje ostatnie zdobycze:
  • Spódnica jeansowa Levis (ok 12 zł)
secondhand
secondhand
  • sweter Lee (ok 8zł)
secondhand
secondhandseconhand

Komentarze

  1. Od dawna kupuję ubrania w sh i nieraz udało mi się trafić naprawdę wyjątkowe rzeczy w niskich cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno potrzeba cierpliwości, ale faktycznie, jak już coś się upoluje to satysfakcja nieziemska :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne rzeczy upolowałaś. Ja właśnie nie umiem, więc już nawet nie wchodzę

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne rzeczy, ja też twierdziłam kiedyś, że nie umiałam szukać..Na szczęście teraz to się zmieniło i moja garderoba to w większości ciuchy ze "szmateksów". Ostatnio upolowałam fajną koszulę taką czerwoną w kratę i dwie mocno ściskające ciało bokserki - nie znalazłabym takich w normalnych sklepach :D one są lepsze niż bielizna wyszczuplająca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo! ja również uwielbiam wynajdywać "perełki".
      a zapomniałam, że o sh można też mówić: "szmateksy" :D

      Usuń
  5. Ja nie chodzę do takich sklepów. Ostatnio w ogóle nie robię zakupów ubraniowych. Zwykle jak coś kupuję to w H&M albo ostatnio w C&A i to szukam czegoś na promocjach :). Rzadko się zdarza, że szaleję i kupuję drogie ciuchy. Muszę kiedyś zajrzeć do second handów. Czasem można znaleźć prawdziwe perełki :).

    OdpowiedzUsuń
  6. "Szmateksy" jakoś nigdy mnie nie pociągały. Jakiś czas temu byłam u znajomej, która prowadzi taki sklep i przeżyłam szok: rzeczy stare, niemodne, poplamione, rozprute. Nie twierdzę, że wszędzie tak jest ale od tego zdarzenia mam jeszcze większy "uraz". Choćbym chciała (znajoma nalegała abym sobie coś wybrała) to nic nie wzięłam, bowiem nic nie nadawało się do dalszego użytku jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przyznam, że nie mam cierpliwości do chodzenia po sh :) a szkoda bo można znaleźć niezłe cacka.

    OdpowiedzUsuń
  8. od dawna kupuję w sh i często dostaję komplementy , że mam np. super bluzkę .Niestety kiedyś się wstydziłam przyznać skąd ją mam ale na szczęście się to zmieniło ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś to większość się wstydziła, teraz jest zupełnie inaczej ;) ludzie cieszą się, gdy kupią coś fajnego za grosze...

      Usuń
  9. Fajne i przydatne rady a sweterek śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba musiałybyśmy razem wybrać się, to może bym coś znalazła w sh ;) Najgorsze jest to, że rzeczy są bardzo ściśnięte na wieszakach i trudno je przejrzeć. A gdy już coś mi się podobało, to niestety nie był to mój rozmiar. A Twoje zdobycze cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to się nie zrażać ;) nie tym to innym razem może znajdziesz coś dla siebie i swój rozmiar ;)

      Usuń
  11. Dopiero od niedawna przekonałam się do tych sklepów. Chociaż dalej nie mogę wytrzymać tego specyficznego zapachu, ale na szczęście u mnie jest kilka, gdzie nie śmierdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jest to szuka, której się nigdy nie nauczę. nie potrafię się w sh odnaleźć i już!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przypomniałaś mi jak to było kiedy poszłam pierwszy raz. Byłam z Przyjaciółką, która dokładnie wiedziała jak się poruszać po sklepie, a ja tarmosiłam te wieszaki i marudziłam,że nic nie mogę znaleźć. Potem faktycznie nabiera się wprawy, i niesamowite jest to,co można odkryć w sh, za śmieszne pieniądze. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. super wskazówki :) ja jutro wybieram się do lumpka, zobaczymy co uda mi się upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podpisuję się rękami i nogami pod Twoim postem!
    Chciałam jeszcze dodać, że warto też mniej więcej orientować się w promocjach albo okazjach, np 50% ceny itd. ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja właśnie nie potrafię kupować w sh, nigdy nic nie mogę znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma "nie potrafię" - sama kiedyś tak mówiłam, dopiero gdy nauczyłam się cierpliwości - zaczęłam dostrzegać ile fajnych rzeczy można zdobyć
      dziś przechodząc obok lumpa - zauważyłam stojącą pod nim paru metrową kolejkę :-) prawie jak za komuny ;)

      Usuń
  17. Ja właśnie w sh szukam rzeczy do przeróbki. W rozmiarze, który noszę (38) ciężko mi znaleźć coś taniego i dobrej jakości. Dużo łatwiej jest znaleźć coś w rozmiarze 46-48 i potem zmniejszyć - efekty widoczne na moim blogu w zakładce szycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupuję czasem w sh ale osobiście lubię kupować rzeczy do przeróbki :D Mam na przykład straszny problem z shortami z sieciówek, więc kupuje większy rozmiar spodni w szmateksie i bez wyrzutów je przerabiam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam kupować w second-handach! Sweterek Lee za 8zł! Gratuluję łupu! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję :)

Popularne posty