Domowy jogurt, jogurt domowy

domowyjogurt

Witam
dziś chciałam Wam przedstawić prosty sposób na domowy naturalny jogurt, a raczej jego rozmnożenie .
Pomysł wzięłam z innego blogu: “Leśny zakątek”.

Co jest nam potrzebne?
  • Litr mleka (nie UHT)
  • jeden naturalny jogurt
  • słoik

domowyjogurt
domowy jogurt

Jogurt do tej pory robiłam tylko dwa razy, więc niestety nie powiem Wam na ile wyjdzie on z innych jogurtów. Osobiście robiłam z naturalnego Bakomy (gęstego niczym śmietana) i z Jana i za każdym razem wychodzi inny smak (myślę, że ma na to wpływ bazowy jogurt – najbezpieczniej więc będzie kupić Wasz ulubiony).

Mleko podgrzewamy do temperatury ok 45° C – jeżeli nie posiadamy termometru kuchennego (np.tak jak ja) – w następujący sposób sprawdzamy jego temperaturę: palec umoczony w mleku trzymać przez ok 10 sekund. Jeżeli nie możemy wytrzymać, mleko nas parzy – musi jeszcze przestygnąć. Jeżeli jest zbyt chłodne – podgrzewamy jeszcze. Na to trzeba bardzo uważać, ponieważ jest to delikatna granica, którą można łatwo przekroczyć: jeżeli mleko będzie zbyt ciepłe: zabijemy żywe kultury bakterii, jeżeli za zimne: bakterie nie namnożą się lub zajmie im to o wiele więcej czasu.

Kiedy już mamy odpowiednią temperaturę mleka – dodajemy jogurt i roztrzepujemy trzepaczka. Tak przygotowaną mieszankę umieszczamy w słoiku, przykrywamy kocem, kołdrą i trzymamy w stałej temperaturze ok 4 godziny (zimą można postawić przy kaloryferze).

Pani Danuta na swoim blogu pisze również o saszetkach, które można kupić na allegro z szczepami żywych kultur bakterii - ja natomiast spokojnie sobie bez nich poradziłam.

Koszt wykonania domowym sposobem jogurtu to ok. 4zl za litr jogurtu. Gotowy jogurt przechowujemy w lodówce nawet do5 dni.

Voila
Smacznego!

Życzę udanego weekendu i namawiam do wzięcia udziału w akcji: weekendy bez internetu.

Pozdrawiam
Karalajn 

Zapraszam do obserwowania na :
 Follow on Bloglovin 

Komentarze

  1. Nie słyszałam o takiej metodzie 'rozmnażania' jogurtu :D. Bardzo pomysłowe. Jak tylko będzie mi potrzebna większa jego ilość to na pewno wypróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to chyba wychodzi z mlekiem prosto od krowy jeśli bazuje na kulturach bakterii, te sklepowe to wszystkie są pasteryzowane. :P To tam tylko formy przetrwalnikowe są i podgrzewanie nie robi żadnej różnicy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety - nie posiadam takiej wiedzy - zawsze możesz spróbować sam z zbyt podgrzanym mlekiem lub zimnym i dać znać czy jogurt się uda:)
      ja zrobiłam wg. przepisu i jest ok.
      pzdr :D

      Usuń
    2. No spróbuję, bo mi to trochę nie pasuje. :P Pasteryzacja właśnie ma na celu wybić wszystkie żywe kultury bakterii a w sklepach są jedynie mleka pasteryzowane - między innymi dlatego praktycznie nie jest możliwe zrobienie "kwaśnego" mleka, czy jak kto woli - zsiadłego. :)

      Usuń
    3. Spróbuj zrób eksperyment - daj znać :) tylko nie wiem co ma mleko do bakterii, które są w jogurcie ? Muszę koniecznie poczytać więcej na ten temat.

      Usuń
  3. oki, weszłam na wikipedię i oto co znalazłam:

    "Etapy produkcji jogurtu:

    1.podgrzanie mleka do temperatury 40–45 °C
    2.normalizacja zawartości tłuszczu (uzyskuje się wyższą lepkość i stabilność jogurtu)
    3.podgrzanie mleka do 60–65 °C i homogenizacja w 15–20 MPa (rozbicie kuleczek tłuszczowych)
    4.pasteryzacja w 90 °C przez 5 minut lub w temp. 93–95 °C w czasie nie krótszym niż 5-15 sekund (likwidacji szkodliwej mikroflory, zwiększenia lepkości, zwięzłości i stabilności jogurtu)
    5.chłodzenie do 42 °C
    6.zaszczepienie mleka bakteriami
    7.rozlew i inkubacja w odpowiednich temperaturach (czas ukwaszenia mleka zależy od składu, aktywności, ilości zakwasu i temperatury inkubacji)
    8.zakwaszenie kwasem jogurtowym do pH ok. 4,6
    9.schłodzenie do 4–7 °C w ciągu kilkunastu godzin (uwadnianie i pęcznienie białek oraz częściowa krystalizacja tłuszczu, co powoduje wzrost lepkości i jednolitości struktury jogurtu)

    czyli temp 42°c-45°c ma jednak znaczenie i dopiero po otrzymaniu odpowiedniej temp. zaszczepiamy jogurt bakteriami - nie doczytałam tylko jeszcze czy są one w formie przetrwalnikowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, całe życie się człowiek uczy, przyznam bez bicia, że się głównie na mleku skupiłem. :( Przynajmniej mamy teraz ładnie rozpisane skąd to się bierze. ^^

      Usuń
  4. fajna metoda, jednak chyba nie zdecydowałabym sie zrobić jogurtu sama :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł :) a co do jogurtu, polecam z Biedronki, jogurt grecki, tani, a tak pyszny, gęsty i kremowy mniam, ja nie umiem się do innego przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuję teraz z tym biedronkowatym, skoro polecasz :D

      Usuń
    2. Potwierdzam, jogurt grecki z biedronki jest przepyszny! Idealny do owocowych koktajli :) mniam

      Usuń
  6. Nigdy wcześniej o takim sposobie nie słyszałam, ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chyba zbyt leniwa jestem na takie experymenty, kupuje gotowe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie skorzystam z tego pomysłu ;) Codziennie jem jogurty dlatego myślę, że przyda mi się idealnie ;)

    pozdrawiam !

    www.kobiet-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem jak by mi smakował taki domowy :)
    ♥BLOG♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko jem jogurty, więc u mnie by się zmarnowało, ale pomysł świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. O, nie robiłam nigdy rozmnożenia jogurtu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Potwierdzam, ten sposób na jogurt jest świetny. Dowiedziałam się o nim od mojego chłopaka :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł. Jogurt naturalny jest u mnie codziennie w domu ale nie wiedziałam że tak łatwo można go zrobić samemu. Aż mnie kusi - muszę przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się tam nie lubię bawić w chemika, wolę kupić gotowe :P Taki leń ze mnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Wszystko co zrobione u siebie w domu ze znanych nam składników jest zdrowe. A jakie to mile uczucie musi być, jedząc jogurt, który się samemu przygotowało! :)
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję :)

Popularne posty