Minimalizm - Żyj zgodnie z filozofią minimalistyczną

Minimalzim
źródło: internet

Książkę przeczytałam jednym tchem – zresztą to po niej ruszyło mnie sumienie, że jak chomik jestem i mam stertę rzeczy, które nie potrzebnie się piętrzą w moim życiu. Jakoś dwa lata temu przeczytałam “Sztukę prostoty” i zdecydowanie uważam, że jest to książka bardziej przyjazna dla kobiet (polecam!!!). Niestety Leo Babauta tak się poniósł w filozofii minimalizmu, że np. radzi ściąć włosy, tylko po to, aby nie korzystać z szamponu czy szczotki do włosów (wersja dla "menów"). No jak dla mnie minimalizm minimalizmem, ale bez przesady – mam wrażenie, że Pan Leo każe pozbyć się wszystkiego, byle rzeczy było jak najmniej – a niekoniecznie o to chodzi. Myślę, że każdy ma swój rozum i może uporządkować sobie szafy, mieszkanie i życie, bez przesadnego magazynowania, ale i bez przesadnego nagłego wyrzucania rzeczy - róbmy wszystko z głową ;). I nie dlatego, że Leo tak zrobił i jest szczęśliwy – nie każdy ma poczucie, że mniej znaczy więcej i u niego wyrzucanie, porządkowanie -  może zakończyć się tragicznie. Najpóźniej w dwa dni – pojedzie i nadrobi “straty” kolejnymi zakupami. Jeśli więc ktoś nie czuje się na siłach – książkę niech omija z daleka - bądź przeczyta, ale traktuje z przymrużeniem oka. Wg zasady minimalizmu – trzeba po prostu ocenić co jest dla Nas najważniejsze w życiu – reszty rzeczy po prostu się pozbyć. Będziemy mieć wtedy zdecydowanie więcej czasu (mniej rzeczy, mniej sprzątania, mniej prania, mniej prasowania, mniej szukania – nie wiem jak Wy, ale ja czasami dużo czasu spędzałam na szukaniu jakiegoś przedmiotu tylko dlatego, że mam ich zdecydowanie za dużo!) nie tylko dla rodziny, przyjaciół, znajomych, ale o również dla siebie :)

Książka na pewno dobra – pozwala Nam spojrzeć troszkę na otaczające Nas rzeczy i zadać sobie pytanie – czy ja naprawdę tego potrzebuję, czy mam takie “widzi mi się” bo dana rzecz baaaardzo mi się podoba? Bo koleżanka kupiła nowe buty? A inna poleciła jakiś kosmetyk? Leo Babauta na pewno w jednym ma rację – kupując mniej, rozsądniej nie tylko zwiększymy przestrzeń w swoim życiu, uporządkujemy je, ale również zaoszczędzimy pewną kwotę, którą najzwyczajniej możemy odłożyć, lub wykorzystać w inny sposób. Ważna też jest porada Leo – zanim coś kupisz wpisz na listę – po 30 dniach – jeśli będzie Tobie nadal niezbędnie potrzebne – kupuj. Myślę, że w początkowej fazie życie w minimalizmie może być trudne, niestety mamy dookoła siebie pełno pokus, a i czasami nie chcemy pozostawać w tyle z innymi…. I teraz chwila prawdy – co jest ważniejsze dla Nas, czy bycie na topie, na “czasie” na bieżąco, czy raczej skromne życie ? I czy minimalizm da mi szczęście o którym tyle pisze Leo ?

Dzięki książce "Minimalizm - żyj zgodnie z filozofią minimalistyczną" dowiemy się jak osiągnąć:
  • minimalistyczny dom
  • minimalistyczne miejsce pracy
  • minimalistyczny komputer
  • minimalistyczne podróże
  • minimalistyczną kuchnię
  • minimalistyczny fitness
  • minimalistyczne finanse
  • oraz jak dbać o siebie i zawartość szafy
Minimalizm - żyj zgodnie z filozofią minimalistyczną
źródło: internet
Pytanie do moich czytelników  – czy ktoś z Was żyje według zasady minimalizmu? Co o nim sądzicie ? Ja postaram się w kolejnych postach opisać co sama zastosowałam lub próbowałam zastosować w swoim otoczeniu, szafie czy w życiu z zasad minimalizmu i z jakim to skutkiem się zakończyło, czy udało się, czy nie.

Książkę jak przystało na minimalizm – czytałam w formie ebooka – ale mimo, że będę starała się większość rzeczy ograniczać – nie oznacza to, że naglę przestanę czytać książki w formie papierowej (bo ja je po prostu uwielbiam!!!).

Moja ocena 7/10 - tylko dlatego, że w porównaniu z "Sztuką prostoty" ta druga po prostu bardziej przypadła mi do gustu. Tylko jakoś wtedy nie byłam gotowa na zmiany. Jak to mówią - "do wszystkiego trzeba dojrzeć" ;)


Pozdrawiam serdecznie :D
Karalajn


Komentarze

  1. Książka wydaje się być ciekawa, ale jeśli chodzi o pomysł z włosami to lekka przesada :P. Osobiście mam w domu pełno rzeczy, potrzebnych i tych nie. Czasem się śmieję, że w ten sposób ocieplamy dom :D. Postaram się o niej pamiętać i przeczytać w wolnej chwili. Lubię takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem typowym zbieraczem :) Po prostu wszystko mi się może przydać.. Dlatego mam wokół siebie milion rzeczy, które tylko zajmują miejsce i zbierają kurz, ale nie mam serca się ich pozbyć. Zaczynając od zeszytów z podstawówki, przez za ciasne/za duże ubrania, na kolekcji kapsli z tymbarka kończąc. A najgorsze że... dobrze mi z tym! Ale to chyba kwestia sentymentu, to moje chomikowanie.. Jeśli będę mieć okazję, to chętnie przeczytam polecaną przez Ciebie książkę. Może spojrzę na pewne rzeczy z innej perspektywy? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy byłoby mi dobrze np. z zeszytami z podstawówki i kapslami po tymbarku - to jednak by mnie stanowczo przerosło ....

      Usuń
  3. Zbieraczem to może nie jestem, ale znalazło by się tu i ówdzie ogarnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak tu czekac 30 dni, skoro np. lakier w promocji tylko przez tydzien... ;p
    generalnie podoba mi się pomysł, jestem strasznie sentymentalna i trzymam różne rzeczy, czasem zupełnie, zupełnie bzdurne (np. kapselki z tymbarka z napisami... nie skomentuje swej głupoty, ale jakos nie moge sie ich pozbyc, bo piłam go z TĄ osobą i własnie wtedy był TEN jeden szczególny napis...) znalazłam na to inny sposób - po prostu robie tym przedmiotom zdjęcia ;p i tak, pozbyłam sie juz masy sentymentalnych mulinowych bransoletek, kapselków, misiów (które teraz słuzą innym) i wielu, wielu innych.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz o robieniu zdjęć było napisane w książce - ponoć łatwiej rozstać się wtedy z rzeczami:)
      mi jednak ten pomysł nie przypadł do gustu - albo mam i chcę, albo wyrzucam, wydaję i inne.
      lakier nie zając nie ucieknie - a Rossmann z Super Pharm na zmianę ścigają się z promocjami - nie w tym tygodniu - to w następnym będzie kolejna gazetka promocyjna ha ha:)

      Usuń
    2. potwierdzam, łatwiej :D ale czasem bywało tak, ze coś było mi zupełnie niepotrzebne, a chciałam miec "pamiątke" - stąd tez moje robienie zdjęc :)
      co do promocji - wiem i przeraza mnie to :D ale jak sie na cos nakrece, to nie ma przepros i musze to miec :D

      Usuń
  5. Ja również do takich chomików należę;) mam pełno rzeczy i tych potrzebnych i tych nie ale w pewnym sensie dają mi one wszystkie poczucie bezpieczeństwa. Są moje, wiem, że są (może nie pamiętam gdzie:p), wiem, że jak będą potrzebne to mam w domu, pod ręką... Ciężko się od takiego "bezpieczeństwa" odzwyczaić i zacząć ograniczać ilość rzeczy w swoim otoczeniu - ja mam z tym problem. Książka może dać świeże spojrzenie na swoje zachowanie i podejście do swoich potrzeb :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki? ;> chciałam wziąć jeszcze jaśniejszy, ale ekspedientka powiedziała, że nie nadaje się pod oczy, ponieważ wysusza tę okolicę. szkoda, odcień był chyba lepszy :(

    OdpowiedzUsuń
  7. nieee, on był w tubce jak ten mój a było ich kilka, widzialam m.in. zielony odcień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę przeczytać tą książkę! Minimalizm zaczęłam wprowadzać w moje życie już jakiś czas temu ale oczywiście każda kolejna notatka na blogu lub książka wzbogaca moją wiedzę na ten temat o nowe poglądy i ciekawe pomysły.
    Muszę się z Tobą zgodzić, wyrzucanie wszystkiego dla samego faktu wyrzucania chyba trochę mija się z celem. Nie byłabym w stanie obciąć włosów, żeby oszczędzić na szamponie albo pozbyć się książek bo wykraczają poza magiczną liczbę 100 przedmiotów.

    OdpowiedzUsuń
  9. fascynuje mnie sztuka minimalizmu i nieśmiało staram się zacząć za nią podążać , a do tej książki na pewno zajrzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - super, jestem bardzo ciekawa jak inni radzą sobie z "nie - kupowaniem" oraz lepszym organizowaniem przestrzeni.

      Usuń
  10. Generalnie wydaje mi się, że nie przesadzam w życiu z przepychem, ale mam kilka słabości (ładne rzeczy, skarby z giełd staroci itp). Zamiast minimalizmu wolę coś, co nazywam "zdrowym umiarem". Mimo wszystko chętnie przeczytałabym książkę w tym stylu. Zawsze może człowieka jakoś natchnąć do działania;) Już wiem, czego następnym razem będę szukać w bibliotece;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję :)

Popularne posty