Alchemik

alchemik


Alchemik leżał na mojej półce już od dłuższego czasu. Jakoś nie mogłam się zdecydować na czytanie tej powieści, troszeczkę zmotywowałam się po przeczytaniu opinii Marie Bell z bloga Marie Bell o innej książce Paulo Coelho. Oki – więc wzięłam przeczytałam i … ?

Książka opowiada o andaluzyjskim pasterzu, który spotyka na swojej drodze Starca. Owy starzec podaje się za Króla Salem i opowiada Santiego o Własnej Legendzie. Pasterz postanawia zaryzykować i podążać za Własną Legendą w poszukiwaniu skarbu. Powieść o detreminacji i sile woli, aby dążyć za własnymi marzeniami.

Nie każdemu starcza sił, aby słuchać serca i kierować się tylko tym co ono Nam podpowiada. Wszystko wynika z lęku przed nieznanym, oraz nowym. I dochodzi do tego jeszcze Nasz rozsądek, który często myśli bardzo racjonalnie, podpowiada Nam jak Nasze marzenia, zamierzenia i plany mogą się zakończyć. Pytanie więc nasuwa się samo – czy rzeczywiście iść za głosem serca, czy jednak skonfrontować ten głos z rozsądkiem? Każdy odpowie inaczej, dla każdego inne wartości będą ważne, nie mogę tylko zgodzić się z faktem, że nie idąc za głosem serca – nie żyjemy prawdziwie, Nasze życie jest nudne, smutne itp. Każdy ma inne oczekiwania, każdy ma inny próg wytrzymałości na lęk i ból, oraz każdy ma inne oczekiwania co do własnego życia. Jeżeli komuś jest wygodnie żyć jak żyje, bez wychodzenia naprzeciw swoim marzeniom, pragnieniom – po co to na siłę zmieniać? Nawet jeżeli żyje w nieświadomości -  co może jeszcze go spotkać, co czeka na Niego za rogiem, może to dla niego jest lepsze? Każdy musi przecież sam dojrzeć do zmian. Oczywiście książka doskonale pokazuje Nam, że warto dążyć do realizacji postanowień, nawet jeżeli po drodze spotykamy przeszkody, nawet jeżeli mamy chwilę zwątpienia. Myślę, że wszystko jednak zależy od psychiki człowieka i jego nastawienia oraz wytrzymałości. Jedni będą podążać za głosem serca, a przeszkody tylko będą ich motywować  i będę z tym szczęśliwi, inni będą podążać za głosem serca i napotykając ograniczenia będą czuć się źle i to ich zdemotywowuje. Co wtedy ? Wtedy wszystko trzeba dostosować do siebie – do swoich możliwości na daną chwilę, na ile czujemy się gotowi – psychicznie i fizycznie. Nic na siłę, nic na pokaz. A może wolniej realizować plan? A może w inny sposób? Niewiele ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że biorąc za dużo na siebie na jeden raz, sami podcinają sobie skrzydła. Mają plan, zakładają sobie jakieś wytyczne, nie przemyślą jego realizacji i kiedy nagle coś zaczyna nie wychodzić – załamują się. Czy nie lepiej więc małymi kroczkami dążyć do celu, nie lepiej więc mądrze wyznaczyć sobie cel?

Książkę trzeba traktować ździebko z przymrużeniem oka :). Po powieści spodziewałam się więcej – może po prostu nie dowiedziałam się z niej niczego nowego (większość mądrości, które Coelho Nam w niej przekazuje nie są dla mnie jakąś nowością, czymś czego wcześniej nie wiedziałam). Z opinii jakie wyczytałam – jest bardzo kontrowersyjnym pisarzem – jedni go uwielbiają inni nienawidzą. Dla mnie – przynajmniej po tej pozycji – pozostaje neutralny.

Poniżej wklejam trochę cytatów  z książki :

“Kiedy widzimy ciągle tych samych ludzi - tak jak w seminarium - stają się oni w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią naszego życia, to chcą je zmieniać. Jeśli nie stajemy się tacy, jak tego oczekiwali, są niezadowoleni.Ponieważ ludziom wydaje się, że wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze życie.”

“I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.”

“Pewne rzeczy w życiu, nim jeszcze zdążymy się do nich przyzwyczaić, zmieniają się w czasie krótszym od
jednego krzyku”

“Okazuje się, że jestem taki jak wszyscy ludzie - widzę świat nie takim jaki jest, lecz jakim chciałbym go
widzieć"

“Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, to trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam”

“Pamiętaj, byś zawsze wiedział jasno, czego pragniesz"

“Postanowienia są zaledwie początkiem. Kiedy człowiek podejmuje już decyzję, to trochę tak jakby skoczył w wartki strumień, który porywa go w kierunku, o jakim mu się nawet nie śniło, w chwili gdy ją podejmował”

“Każdy uczy się po swojemu -powiedział sam do siebie. - Jego sposób nie jest dobry dla mnie, ani mój dla niego, ale obaj próbujemy iść śladem naszej Własnej Legendy i za to go cenię”

“Kiedy się kocha, wszystko dookoła nabiera coraz głębszego sensu”

“Jeśli szanujesz dzień dzisiejszy, możesz go uczynić lepszym. A kiedy ulepszysz teraźniejszość, wszystko to, co nastąpi po niej, również stanie się lepsze. Zapomnij o przyszłości i przeżyj każdy dzień twe-go życia zgodnie z przykazaniami Prawa”

“Musisz wiedzieć, że miłość nigdy nie staje na przeszkodzie temu, kto pragnie żyć Własną Legendą. Jeśli tak się dzieje, znaczy to, że nie była to miłość prawdziwa.”

“Jeśli to, co odnalazłeś, powstało z materii czystej, nie zmurszeje nigdy. I będziesz mógł po to kiedyś powrócić. Jeśli zaś jest to jedynie przebłysk światła podobny smudze kreślonej przez spadającą gwiazdę, nie zastaniesz tu po powrocie nic”

“Nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy tuż przed oczyma. A wiesz, dlaczego tak się dzieje? Bo ludzie nie wierzą w skarby”

“Zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie”

“To my, ludzie, karmimy Duszę Świata, a świat w którym żyjemy stanie się lepszy albo gorszy w zależności od tego, czy my sami będziemy lepsi czy gorsi”

Wydawca: DRZEWO BABEL
Data wydania: 2006
ISBN: 83-904230-2-2
Liczba stron: 206
Format: 13.0 x 20.5 cm
Rodzaj oprawy: miękka

Komentarze

  1. czytałam tą książke bardzo dawno, ale mam podobne odczucia, nie byłam ani nią zachwycona, ani jakos strasznie rozczarowana. Jest przyjemna, ale wg mnie nie jest to arcydzieło

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki Coelho jakoś mnie nie kręcą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie trochę irytuje taki umoralniający ton jego książek.
      alchemik to jedyna książka przez ktorą przebrnęłam, potem nie dałam rady dokończyć już niczego więcej

      Usuń
  3. Czytałam tą książkę kilka lat temu i z tego co pamiętam nie wywarła na mnie wielkiego wrażenia. Ja chyba właśnie jestem w tej grupie, która nie przepada na Coelho, ale od czasu do czasu robię kolejne podejścia do jego książek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Alchemika nie czytałam, może kiedyś siegnę po niego. Do tej pory przeczytałam z ksiazek Coelho: Bridę, Czarownicę z Portabello, Jedenaście minut, Weronika postanawia umrzeć. I najbardziej zapadła mi w pamięć ksiązka "Jedenaście minut". Dlaczego? Wydaje mi się, że jest inna, bardziej przyziemna i nie ma tej filozoficznej otoczki, a przynajmniej nie razi ona tak, jak w innych jego ksiązkach.

    Mam nadzieje, że nie zniechęciłaś sie aż tak bardzo, aby nie sięgnąć już w ogóle po ksiązki Coelho. Może skusisz się kiedyś na Jedenaście minut. Jestem ciekawa, jak byś ją oceniła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zraziłam się ;) po prostu oczekiwałam czegoś więcej, postaram się o 11 minut a wtedy na pewno napiszę czy przypadła mi do gustu :)

      Usuń
  5. nie czytałam, ale ten rodzaj książek do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm jego cytaty lubię, a z jego książek przeczytałam jedynie "pielgrzym" . . . czekam na recenzję "alchemik"

    OdpowiedzUsuń
  7. CZytałam!!! ja polecam.
    Pozdrowienia!!! :D
    ______________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam, bo nie przepadam za takimi książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cytaty z Alchemika żadne nie zastąpią ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję :)

Popularne posty